fbpx

Wyjaśniamy kto robi te pączki i ciasta!

W dniu kiedy ogłosiliśmy start naszego sklepiku internetowego pojawiły się komentarze na temat proponowanych przez nas ciast. Niektórzy z Was zastanawiali się kto jest autorem wypieków, inni twierdzili, że ceny są za wysokie i nie opłaca się kupować. No to czas na kilka odpowiedzi i rozmowę z Martinem – tym co piecze.

 

Skąd się tu wziąłeś i dlaczego właśnie Cypr?

Martin w pracy

Tak naprawdę przyjechałem za chlebem i trafiłem do piekarni w Nikozji. Niestety, kilkanaście lat temu nie było wystarczającej ilości pracy w mieście skąd pochodzę, więc trzeba było coś zmienić. Cypr jest wystarczająco ciepłym miejscem aby go polubić, oczywiście dla tych co lubią ciepło. W założeniu miał to być krótki pobyt a jestem już tutaj kilkanaście lat.

Skąd pochodzisz i jak to jest z tymi ciastami, skąd one się wzięły?

Babka piaskowa

Ze stolicy polskiej rafinerii czyli Płocka. Tam właśnie skończyłem szkołę i rozpocząłem swoją kulinarną przygodę. Od marca tego roku mieszkam w Limassol i tu też pracuję. Rękę do ciast miałem od zawsze, piec nauczyła mnie mama i taki jeden gruby cukiernik, zresztą właśnie przez niego nie zostałem cukiernikiem tylko kucharzem (śmiech). Bałem się, że jeśli pójdę do szkoły cukierniczej to będę taki sam gruby jak on – miałem wtedy 15 lat i myślałem trochę inaczej niż teraz.

Niektórzy twierdzą, że wypieki są za drogie, co Ty na to?

Finał WOŚP

Korzystam tylko z polskich produktów, próbowałem ograniczając koszty korzystać z tych cypryjskich – niestety to nie ten sam smak. Nawet mąka ma inny smak i właściwości niż ta polska, podobnie jest z cukrem. Każdy kto choć raz robił zakupy w polskim sklepie wie, że to nie są tanie rzeczy – nie ma się zresztą co dziwić transport kosztuje. Próbowałem robić sernik z cypryjskiego sera, używać suchych drożdży do pączków czy ciast i wychodziły naprawdę słabe. Nie warto ryzykować, moim zdaniem dobre jest to co polskie.

Czyli Twoje ciasta są w 100% polskie i skąd pomysł na pieczenie ich na Cyprze?

Nie w 100%, ale w 90% tak. Nie ma dostępnych niestety polskich jaj, czy polskiego oleju. Wszystko inne takie jak śmietana, cukier, mąka czy nawet kakao są polskie. Do pieczenia namówiły mnie moje koleżanki Ewelina i Kasia – to one były recenzentkami moich wypieków, musiałem co niedzielę organizować w domu degustację. 

Czy Twoich wypieków próbowało już jakieś szersze grono?

Pączki w Keramor

Tak. Każdy mógł ich spróbować na finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Larnace, w tym roku też będę piekł na finał. Moje pączki rozeszły się błyskawicznie podczas jednego z pikników organizowanych przez polski sklep Keramor w Limassol, zresztą można będzie je tam teraz także kupić.

Dziękuję za rozmowę.

 


Zostaw swój komentarz:

Więcej w tym temacie: