fbpx

Więzienny skandal

Lubicie filmy o więzieniach? „Prison Break” swego czasu oglądał chyba każdy. W Stanach reality show o tematyce więziennictwa ma chyba każda szanująca się stacja telewizyjna. U nas najbardziej kojarzy się chyba „Symetria”, której swoją drogą część osób nie zrozumiała sensu. Jednak to często te same osoby, które mają „Dzień świra” za komedię. Tutaj jednak to słowo klucz. Bo to co się dzieje w cypryjskim więziennictwie inaczej niż komedią określić się nie da. A raczej komediodramatem.

Anna Aristotelous. Naczelnik więzienia. Kobieta. Osoba, która ewidentnie pnie się jakoś po szczeblach kariery. Nie będziemy się jednak rozwodzić nad jej biografią, bo ona jest tu najmniej istotna. Bardziej zainteresuje nas powód, dla którego złożyła zawiadomienie do Prokuratury Generalnej. Pomyślicie zapewne, „No, skoro zgłosiła się do samej góry, to sprawa musi być poważna”. Jeśli tak, to macie rację.

Naczelnik zdobyła bowiem dowody na to, że jeden z jej podwładnych, oficer policji, porozumiewał się z jednym z osadzonych w celu zdobycia kompromitujących ją materiałów. O jakie materiały chodzi? Nie do końca wiadomo, plotki jednak robią swoje. Fakt jest natomiast taki, że zamiast mówić o tychże materiałach, mówimy o całej sprawie. Także cała intryga raczej wzięła w łeb.

Wedle przecieków, możemy przeczytać, że Pani Anna miała dostać inną posadę i oficer chciał, by owe kompromitujące materiały ujrzały światło dzienne przed tym faktem – tu cytat – „miały ją zaboleć”. Intryga palce lizać, Janusz Tracz byłby dumny? No nie do końca.

Sama naczelnik podkreśla, że od plotek huczało już całe więzienie, a ona sama zdołała zabezpieczyć dowody w tej sprawie. Wychodzi więc na to, że „spiskowcy”:

a) nie kryli się zbytnio z całą sprawą

b) dali się złapać, tak naprawdę, na gorącym uczynku

c) nie pozbyli się dowodów, tym samym ofiarując swoje głowy na tacy

Od oficera policji raczej wymagalibyśmy większej ostrożności i umiejętności planowania.

Dlatego taka rada. Jeśli macie kolegę/koleżankę w pracy, która Was obgaduje, nie przejmujcie się. Jak widzicie na szczytach hierarchii takie sytuacje również mają miejsce. Kwestia skali.


Zostaw swój komentarz: