fbpx

Ukarany za zgubienie odznaki

Kara za zagubienie części munduru wywołała wielką burzę i przywołała przykre wspomnienia

Emeryt, były strażak, który nie zwrócił dwóch metalowych odznak identyfikujących, które były częścią jego munduru, a które zaginęły podczas gaszenia pożaru w czasie służby około 26 lat temu, został poproszony o zapłacenie za utracone odznaki w łącznej kwocie 23,80 euro, ponieważ są one uważane za własność straży pożarnej.

W odpowiedzi na takie traktowanie mężczyzna wystosował list do Ministerstwa Sprawiedliwości w którym zaatakował straż pożarną. Wspomniał między innymi o kosztach swego zdrowia, które poświęcał podczas wieloletniej służby i o kilku wyróżnieniach honorowych za swoje czyny na służbie.

Wspomniał również o incydencie w Mari, ironicznie wzywając straż pożarną do wysłania mu rachunku za zgubiony sprzęt strażaków którzy stracili życie podczas wybuchu w bazie marynarki wojennej w 2011 roku.

Straż pożarna wyjaśniła że każdy strażak jest proszony o zwrot całego sprzętu po przejściu na emeryturę.

Ten akurat złamał zasady, kiedy nie zgłosił, że stracił część swojego sprzętu podczas służby.

W oświadczeniu skrytykowano również strażaka za publiczne opisanie procedury wewnętrznej straży pożarnej.

„Gdyby zgłosił utratę odznak, sprawa zostałaby omówiona i rozwiązana. Miał na to 26 lat, zwłaszcza że każda remiza strażacka przeprowadza dwa razy w roku przeglądy wyposażenia każdego strażaka.”

„Nie było powodu, aby publicznie ujawniać wewnętrzną procedurę i napisać pismo do Ministerstwa Sprawiedliwości, które nie zajmuje się takimi sprawami.”

„W odniesieniu do wzmianki o incydencie Mari, uważamy, że wzmianka ta jest niedopuszczalna, ponieważ ponownie otwiera stare rany, podczas gdy on porównuje swoją sytuację do tragicznego dnia, w którym wielu strażaków straciło życie podczas służby” – podsumowała straż pożarna.


Zostaw swój komentarz: