fbpx

To nie nasze psy!

Myśliwi twierdzą, że nie zostawiają psów na pastwę losu…

Federacja myśliwych (KEKK) w oficjalnym oświadczeniu oskarżyła przywódcę społeczności Koutrafa o składanie bezpodstawnych twierdzeń, które szargają ich imię.

Lider społeczności Frixos Georgiou, rzekomo powiedział, że myśliwi porzucają swoje psy, kiedy ich już nie chcą, zdaniem KEKK przypisywanie takich czynów myśliwym jest „niedopuszczalne i niepoważne”.

Wszystkie psy myśliwskie muszą posiadać biochipy (wszczepiane pod skórę zwierząt) i są dopisywane do licencji myśliwych – taki zapis znajduje się w ustawie.

W przypadku kontroli, gdy odpowiednie służby znajdą nieoznakowanego psa, myśliwy zostanie ukarany grzywną w wysokości 200€. Zdaniem federacji kontrole przeprowadzane są również, gdy psy są w samochodach myśliwych, a także podczas samego polowania.

Jak twierdzi KEKK większość psów nosi teraz nawet specjalne obroże GPS tak aby ich właściciele mogli je wyśledzić, gdy się zgubią.

[Bezpańskie] psy pochodziły z okupowanych obszarów sąsiadujących z martwą strefą – podsumowuje w oświadczeniu KEKK.

Okazuje się więc, że wszystkie psy myśliwskie, które błąkają się po okolicach przyszły z obszarów okupowanych.


Zostaw swój komentarz:

Więcej w tym temacie:


error: UWAGA: Zakaz kopiowania!