Suszone grzyby z niespodzianką

Suszone grzyby z niespodzianką

Polka mieszkająca na Cyprze postanowiła ugotować zupę grzybową.

Jedna z naszych czytelniczek postanowiła ugotować zupę grzybową. Nie miała świeżych grzybów, jakby nie było jest poza sezonem – postanowiła więc kupić suszone od renomowanego producenta w jednym z polskich sklepów. Kupiła grzyby firmy Runoland:

Wszystko się zgadza: przetestowane przez grzyboznawcę (jest nawet jego numer), rok zbioru (2018), data ważności (10.2020)…

Namoczyła je, i postanowiła przecedzić zgodnie z metodą na babcię Gertrudę. Jakież było jej zdziwienie gdy ujrzała coś takiego:

Teoretycznie grzyby wyglądają pięknie, ale ten błonnik i proteiny, które pozostały na ściereczce nie zachęcają do robienia jakiejkolwiek zupy.

Rozmawiałam z właścicielem sklepu i chce mi zwrócić pieniądze. Ale nie uważam żeby to była wina sklepu więc nie oczekuje żadnej kompensaty. Natomiast uważam że jest to oszustwo aby producent sprzedawał grzyby w takim stanie – powiedziała nam czytelniczka

Wysłaliśmy maila ze zdjęciami do firmy Runoland, niestety jak do tej pory nie ustosunkowali się do naszych pytań ani przesłanych zdjęć.

Zastanawia nas jedno, czy te składniki odżywcze o których napisano na etykiecie czyli tłuszcz, cukry i białko nie wynikają czasami z “dodatku” do grzybów. Wikipiedia informuje, że:

Rodzaj grzybówKalorycznośćTłuszczeCholesterolSódBłonnikWęglowodanyBiałka
Borowik kasztanowy362 kcal4,2 g0 mg0 mg26,8g50,6 g20,3 g
Borowik szlachetny347 kcal2,0 g0 mg0mg27,4g34,3 g32,0g

Skoro więc są to borowiki to w zestawieniu składników wzięto pod uwagę także “extra” dodatek …

Jeżeli więc nie chcecie ekstra dodatków tłuszczowych w Waszych zupach grzybowych – skorzystajcie z metody Babci Gertrudy!

Skomentuj