Słodka sprawiedliwość

Słodka sprawiedliwość
Jakiś czas temu (tutaj) pisaliśmy o centrum telefonicznym pod Larnaką w którym dzieją się dziwne rzeczy.

Po fali skarg do labour relations, firmie na łeb siadł urząd emigracyjny. 
Okazuje się że firma zatrudnia pracowników bez kompletnych dokumentów i bez pozwolenia na pobyt i pracę. 

Pan Szef zwalniał jak szalony tych niewygodnych, a teraz decyzją jednostek odpowiedzialnych zmuszony był pozbyć się niemal połowy personelu. 
Do tego kara. 150000€. Jest gdzieś jednak sprawiedliwość dla drani. 
Poleciała też nowa pani HR. Ona też, jak ta poprzednia, z powodu zatrudniania niewłaściwych osób.  A niby nad wszystkim czuwał ex policeman.

Well. O szaleństwach Pana Szefa, którego szanować trzeba przeczytajcie tutaj.

Skomentuj