fbpx

Prywata na publicznej posadzie?

Prawie 5000 urzędników państwowych jest właścicielami a nawet dyrektorami w prywatnych firmach czego im nie wolno robić.

Prawie 5 000 urzędników i pracowników służb publicznych jest nielegalnie zaangażowanych w działalność sektora prywatnego jako udziałowcy, dyrektorzy lub sekretarze spółek – tak wynika z poufnego raportu do którego dotarł Cyprus Mail.


Urzędnicy państwowi muszą uzyskać zgodę odpowiedniego ministerstwa na prowadzenie własnych firm – prawie pięć tysięcy osób tego nie zrobiło.


Spośród 8590 pracowników w 71 organizacjach w sektorze publicznym, w których wymagane jest odpowiednie zezwolenie, zidentyfikowano 535 pracowników, którzy na podstawie numeru identyfikacyjnego wydają się posiadać udziały przynajmniej w jednej prywatnej firmie. 321 pracowników jest dyrektorami a 301 pracowników jest wymienionych jako sekretarze prywatnych spółek.

Pozostali urzędnicy są zatrudnieni w państwowych spółkach, urzędach gmin a nawet w służbie zdrowia a jednocześnie zasiadają w zarządach spółek prywatnych lub są “tylko” ich właścicielami.

Idealny sposób na dorobienie. Nie twierdzimy, nie mamy prawa twierdzić, że osoby te przychodzą do pracy w administracji publicznej a tak naprawdę pracują w swoich, prywatnych spółkach. Sami jednak wiecie jak to jest z cypryjskimi urzędnikami – na wszystko co potrzebne z urzędu czeka się tygodniami a czasem nawet miesiącami.

W raporcie nie wzięto pod uwagę przypadków kiedy to oficjalnie dyrektorami czy sekretarzami prywatnych firm są rodzice lub dzieci urzędników. Nie jest przecież istotne, że często rodzice to osoby starsze i schorowane a dzieci dopiero uzyskały pełnoletność i nie są w stanie zarządzać prywatnymi firmami.

Być może kolejne audyty sprawdzą także wszystkie powiązania…


Zostaw swój komentarz:

Więcej w tym temacie: