fbpx

Polscy piłkarze idą jak burza

Reprezentacja Polski do lat 17 w świetnym stylu rozpoczęła I rundę kwalifikacji mistrzostw Europy, które w maju przyszłego roku zostaną rozegrane na angielskich boiskach. Podopieczni trenera Bartłomieja Zalewskiego zgodnie z planem w pierwszym meczu rozbili San Marino 8:0.

Polacy byli zdecydowanym faworytem wtorkowego spotkania i od pierwszych minut ruszyli do ataku. Piłkarze z San Marino dzielnie bronili się przed atakami biało-czerwonych tylko przez niespełna kwadrans. W 14. minucie po dograniu z lewej strony boiska wzdłuż linii bramkowej przed pustą bramką znalazł się Olaf Kobacki i nie miał problemów z otworzeniem wyniku spotkania. Chwilę później było już 2:0, a kibice byli świadkami bardzo podobnej sytuacji. Tym razem piłka została skierowana na linię pola karnego, tam dopadł do niej Szymon Czyż i pewnie umieścił ją w siatce. Po drugiej bramce defensywa naszego rywala całkowicie się rozsypała. Po kolejnych trzech minutach było już 3:0, a na liście strzelców zameldował się Jakub Karbownik. Polacy co i rusz stwarzali sobie dogodne sytuacje, co chwila niepokojąc strzegącego bramki San Marino Thomasa Paoliniego. Jego niepewną grę wykorzystał kilka minut przed przerwą strzelec trzeciego gola. Jakub Karbownik zdecydował się na uderzenie z dystansu, golkiper popełnił fatalny błąd i piłka po jego rękach wpadła do siatki po raz czwarty. Biało-czerwoni na przerwę schodzili więc z czterobramkową przewagą.

W drugiej połowie Polacy zmniejszyli nieco tempo gry, świadomie oszczędzając siły, mając w pamięci fakt, że przed nimi jeszcze dwa trudne mecze. Gdy jednak nadarzyła się okazja, groźnie atakowali. Po jednej z takich akcji podwyższyli wynik na 5:0, a na liście strzelców zameldował się wprowadzony po przerwie Paweł Żuk. Zawodnik występujący na co dzień w Evertonie nie zamierzał jednak na tym poprzestać i w 68. minucie po raz drugi pokonał Thomasa Paoliniego. Na cztery minuty przed końcem Polacy wyprowadzili kolejny cios, a jego autorem okazał się Bartosz Bida. Zrezygnowanych przeciwników dobił jeszcze Michał Karbownik, ustalając wynik na 8:0.

Biało-czerwoni w kolejnym spotkaniu jutro (20 października) spotkają się z gospodarzami turnieju kwalifikacyjnego, Cyprem, a trzy dni później zagrają ze Szwecją. Mecze odbywają się na Kouklia Community Stadium w Pafos. Początek spotkań o godzinie 15:00.

Tripadvisor PL 728x90



Wszystkie informacje pochodzą z oficjalnej strony PZPN

Zostaw swój komentarz:

Więcej w tym temacie:


error: UWAGA: Zakaz kopiowania!