Zdaniem przedstawicieli ONZ rezolucje nie zostaną naruszone.
Komentując doniesienia z zeszłego tygodnia, że północ zażądała od Unficyp porozumienia z ich „rządem” o pozostanie na miejscu, Pelekanos powiedział, że ONZ podpisuje umowy tylko z uznanymi krajami, a strefa buforowa jest uznawana za część Republiki Cypryjskiej. W rozmowie z radiem CyBC Pelekanos powiedział, że północ nadal wysuwa „niedopuszczalne roszczenia”, by „przedstawiać się jako suwerenny byt”.
W zeszłym tygodniu ONZ potwierdziła, że otrzymała prośbę od strony turecko-cypryjskiej, aby siły pokojowe na Cyprze (Unficyp) zawarły porozumienie z północą, aby pozostać aktywnym na okupowanych terenach.
Rzecznik Sekretarza Generalnego ONZ Stephane Dujarric potwierdził otrzymanie listu i powiedział: „Problemy dotyczące Unficyp są częścią naszego częstego i ciągłego dialogu ze stroną turecko-cypryjską”. Dodał, że Unficyp nadal ściśle współpracuje z obiema stronami.
Wcześniej „minister spraw zagranicznych” Turków cypryjskich Tahsin Ertugruloglu powiedział, że Unficyp otrzymał ultimatum, mówiąc, że siły mają miesiąc na zawarcie porozumienia z „rządem” lub opuszczenie swoich baz na północy.
Komentując tę sprawę po spotkaniu w Nowym Jorku z podsekretarzem generalnym ds. operacji pokojowych Jean-Pierre’em Lacroix, minister spraw wewnętrznych Nicos Nouris powiedział, że obaj rozmawiali o tym liście. Dodał, że jest to niedopuszczalne, ponieważ list pochodzi z „nieistniejącego” państwa i jest przekonany, że Unficyp tak załatwi sprawę.
Zajmując się tą sprawą MSZ stwierdziło, że podejmuje odpowiednie kroki i pozostaje w kontakcie z siłami pokojowymi. Resort dodał, że mandat Unficypa jest doprecyzowany w rezolucjach Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie Cypru.
Obecność sił pozostaje niezmieniona – powiedział rzecznik Unficyp Aleem Siddique.
Według doniesień tureckiej gazety Hurriyet, „rząd” w ultimatum wobec Unficyp poprosił ich o uznanie ich „państwa” lub będą musieli opuścić swoje dwie placówki na północy.
Zostaw swój komentarz: