fbpx

Na Cyprze to tylko chorować. Zasiłki chorobowe.

Ile można dostać za 10. dniowe zwolnienie lekarskie? Za 1/3 miesiąca powinno być 1/3 wynagrodzenia…

Nie jestem w stanie powstrzymać się od skomentowania mojego świeżutko otrzymanego zasiłku chorobowego na który czekałam zaledwie miesiąc, a dokładnie 26 dni roboczych.

Decyzją Ministerstwa Zdrowia musiałam odizolować się od społeczeństwa ponieważ stałam się posiadaczem wirusa Covid-19. Od dnia otyrzymania pozytywnego wyniku bylam zagrożeniem dla społeczeństwa. Po 7.dniach kwarantanny otrzymałam zgodę na wykonanie testu. Jeśli wynik byłby negatywny, mogę wrócić do społeczeństwa. Niestety ósmego dnia test wyszedł pozytywny, dziewiątego dnia nawet się nie pofatygowałam na test. Dziesiątego dnia w końcu negatywny.

Zwolnienie z kwarantanny otrzymałam smsem 11.dnia.


Lekarz wystawił zaświadczenie o chorobie, …że “ze względu na podjęte przez Ministerstwo środki … (bla bla bla) od 29.03.22 do 07.04.22 byłam ofiarą pandemii.


Za pośrednictwem nowoczesnego systemu Ariadni złożyłam wniosek o zasiłek chorobowy. Jeszcze tego samego dnia otrzymałam e-mail z informacją że mój pracodawca także potwierdził mój wniosek i teraz czekamy.

Tempo rekordowe. Zazwyczaj trwa to około 3-4 miesięcy. Tym razem, jak wspomniałam wcześniej, trwało to miesiąc i kilka dni. Przelew gov. Wow!

Całe 98, 23€. Dziesięć dni zwolnienia chorobowego. Oszalałam z radości.

Pierwsze 3 dni zwolnienia nie są płatne wg Prawa Pracy na Cyprze. Czyli odpadają 29,30,31 marca. OK.
1 kwietnia święto państwowe. Znowu nie płacą.
3 kwietnia niedziela. Nie płacą.

Więc z 10.dni ucięli 5, choć nie pamiętam żebym 3 pierwsze dni choroby była mniej pozytywna. Nie pamiętam żebym szła w paradzie  EOKA. Ale te dni okazuje się nie były wliczone w czas przymusowej kwarantanny.

Więc moje 98,23€ otrzymałam za 10 dni choroby. 60% wynagrodzenia. Całe 19,64€ za dzień? Nie żebym się chwaliła, ale podczas pandemii edukowałem się z księgowości a matematyki uczyłam się od 6.latków więc 19,64€ nie ma nic wspólnego z moją pensją. 

Wracam zatem rok do tyłu.

Od marca 2020 do czerwca 2021 nie pracowałam i korzystałam z pakietu pomocowego a moje wynagrodzenie wynosiło 60% wynagrodzenia brutto.

Rząd cypryjski zapłacił mi zatem 60% z 60% które płacono mi przed rokiem. Ale dlaczego 60% od tej jałmużny którą dostawałam półtora roku, bo sobie rząd wymyślił zamknąć moją branżę, a nie od faktycznego wynagrodzenia brutto?

Takie rzeczy to tylko na Cyprze czy wszędzie tak się dzieje? Kpiny. 

Założę się że wy też miewacie takie przygody. Jak z tym śpicie?


Zostaw swój komentarz:

Zaplanuj swoją podróż