fbpx

Lecimy do Warszawy z Larnaki LOT’em

Zastanawialiśmy się czy samolot LOT’u jednak poleci czy też nie… W końcu loty były przekładane, odkładane, odwoływane…

Pierwszy lot odbył się w sobotę w nocy, dokładnie o 3:55. Co ciekawe, rzadko to się zdarza, punktualnie. Okazuje się więc, że jednak można lecieć punktualnie…

Oczywiście na lotnisku w Larnace wszyscy zachowują pełne zasady bezpieczeństwa. Tuż po wejściu na lotnisko automatyczne mierzenie temperatur, maseczki u wszystkich pracowników i podróżujących…

Szczerze powiedziawszy lotnisko przeraża tym jakie jest puste… Kiedyś tętniło życiem – teraz jest cisza i spokój.

Wprawdzie wcześniej już przekleństwem był lot LOT’em w środku nocy – otwarte zaledwie kilka punktów, gdzie spóźnieni mogli coś zjeść. Teraz jednak otwarty jest zaledwie eden kiosk i to już za bramkami bezpieczeństwa, wcześniej nie można kupić nic…

Jak napisałem już wcześniej samolot przyleciał wyjątkowo o czasie i o czasie wystartował. Obsługa w pełnym rynsztunku: rękawiczki, maseczki… Pilnowano także tego aby pasażerowie mieli maseczki na twarzach przez cały lot. Osoby, które nie miały maseczek dostały je na wejściu do samolotu.

Podczas instrukcji bezpieczeństwa obsługa poinformowała, że przed założeniem maseczek tlenowych trzeba zdjąć te ochronne – może to normalne dla większości z nas, ale taka informacja była niezbędna.

Bez problemu i pytania obsługi można było wyjść do toalety – trzeba jednak wziąć poprawkę na ilość osób w samolocie – leciało około 17-20 osób.

Co ciekawe oprócz słynnych już Grześków i wody, obsługa serwowała także drożdżówki z jabłkiem. Być może związane jest to z faktem, że serwis pokładowy jest znacznie ograniczony i nie kupicie żadnych kanapek czy gorących posiłków i napoi. Można wprawdzie kupić jakieś przekąski, batony czy soft drinki a nawet alkohole, ale nic konkretnego do jedzenia już nie.

Po wylądowaniu przed czasem w Warszawie – kontrola temperatury, odprawa paszportowa i prowadzeni prawdziwymi lotniskowymi labiryntami mogliśmy wyjść z lotniska aby przywitać się z rodziną. Bliscy na teren lotniska wejść nie mogli…


Zostaw swój komentarz:

Więcej w tym temacie:


error: UWAGA: Zakaz kopiowania!