fbpx
EnglishGreekPolishRussian
  • Limassol 27'C ☼
  • Nicosia 28'C ☼
  • Larnaca 29'C ☼
  • Ayia Napa 28'C ☼
  • Paphos 27'C ☼
  • Limassol 27'C ☼
  • Nicosia 28'C ☼
  • Larnaca 29'C ☼
  • Ayia Napa 28'C ☼
  • Paphos 27'C ☼

Czy zakończenie rozgrywek jest aż tak głupie?

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email
Share on print

Chociaż sezon na Cyprze został zakończony, nie milkną głosy krytyki pod adresem Cypryjskiego Związku Piłki Nożnej. Zarówno Pancypryjski Związek Piłkarski (PASP), jak i część klubów protestowała przeciwko tak radykalnym rozwiązaniom. „To cofa nasz futbol o trzydzieści lat!” – grzmiał Spyros Neophytides, prezydent organizacji.

Przypomnijmy, w połowie maja po wielu rozmowach pomiędzy klubami, postanowiono zakończyć rozgrywki. Podczas głosowania w ramach telekonferencji między prezesami klubów większość osób była za. Mimo to znalazły się dwa głosy sprzeciwu. Anorthosis Famagusta, a także AEK Larnaca głosowały przeciw. Powody? Część osób twierdzi, że chodziło o pieniądze, jednak bardziej prawdopodobnym jest czysta kalkulacja. Wystarczy spojrzeć na tabelę. W przypadku zakończenia sezonu (co zresztą się stało) drużyna Anorthosisu będąca na drugim miejscu ma tyle samo punktów co Omonia, a AEK-owi brakuje czterech oczek do ścisłej trójki. Oczywiście jawnie wszyscy przyjmują tę decyzję ze szczerym zrozumieniem. Jednak niesmak pozostaje, a pokątnie mówi się o „oszustwie” czy też „odebraniu nadziei”.

Jak to mówią w dyplomacji, gdy ktoś w jednej ręce podaje Ci dłoń, uważaj, bo w drugiej może trzymać nóż.

Argumentem za wznowieniem rozgrywek był fakt, że Cypr radzi sobie z pandemią. Reszta klubów odpowiada: radzi sobie tak dobrze, bo przecież podjął na starcie radykalne działania. Patrząc na to, jak powoli, bo powoli, ale jednak wyspa wraca do życia, nie sposób się nie zgodzić. Ostatecznie w ramach „pocieszenia” nie przyznano tytułu mistrzowskiego oraz zdobywcy pucharu. Czymże to jest jednak w porównaniu z zyskami z europejskich pucharów? Przy całym mankamencie cypryjskiego futbolu, ligowcy z wyspy w porównaniu m.in. do polskiej Ekstraklasy, nie muszą traktować przygody w Europie jako pocałunku śmierci czy sfery marzeń, co udowodnił taki APOEL. Cztery pierwsze drużyny otrzymały więc prawo do europejskich pucharów. Tak też zarówno Omonia, która jako lider wystartuje w eliminacjach o Ligę Mistrzów, APOEL, jak i Apollon, które otrzymały Ligę Europy, wydają się zadowolone. Grupa spadkowa również nie narzeka, gdyż nikt nie spada. W przyszłym sezonie będzie po prostu więcej drużyn, gdyż z zaplecza awansują dwie. Anothorisis na pocieszenie ma Ligę Europy.

Za zakończeniem rozgrywek jest jeszcze jeden argument, pieniężny. Kluby na Cyprze znane są z „luźnego podejścia finansowego”, co utrudnia sprawę. Organizacja meczu to nie tylko bowiem kwestie stricte boiskowe, ale do tego dochodzi jeszcze utrzymanie stadionu, ochrona, i tym podobne. Wszystko to, chociaż w części, się zwracało w postaci biletów. Przyjmując, że sezon byłby dokończony za zamkniętymi drzwiami, generowałoby to jeszcze większe straty. Nic więc dziwnego, że gdy nie ma się szans na puchary (jak AEK) czy na tytuł (jak Anorthosis) to reszta po prostu pokornie rozkłada już leżaczki, popijając frappe. Skoro Francja, mająca o wiele większe pieniądze w piłce, mogła zakończyć sezon, skoro Holandia mogła to, czemu my nie, gdy tu są mniejsze pieniądze?

Jest jeden pozytyw. Wróciła Bundesliga, wróciła też i Ekstraklasa. Obie sprzedają prawa za granicę. Dzięki temu reprezentanci ligi w Europie będą wiedzieć jak grać, no i przede wszystkim jak nie grać.

To co, są jakieś tego wszystkiego zalety. Prawda?


Zostaw swój komentarz:

Nasze teksty wprost na maila:

Podaj adres mailowy a codziennie wieczorem otrzymasz od nas wszystkie opublikowane teksty wprost do skrzynki odbiorczej.

Zaplanuj swoją podróż


Więcej w tym temacie:


error: UWAGA: Zakaz kopiowania!