fbpx

Czemu na sygnale?

Już jakiś czas mieszkam na Cyprze, ale nadal pewne rzeczy mnie zastanawiają. Jedną z nich jest na przykład to, czemu wszystkie samochody, które mają zainstalowane światła ostrzegawcze na dachu (tak zwane “koguty”) non stop ich używają? Czy nie prowadzi to wprost do tego, że kierowcy po prostu przyzwyczajają się do świateł błyskowych i po prostu na nie przestają reagować?

Rozumiem, że policja, straż pożarna czy pogotowie ratunkowe jedzie ratować życie ludzkie i włącza sygnał świetlny i dźwiękowy. Ale czemu jeździ na nim non stop? Przecież jeśli policja jest na patrolu lub poszukuje podejrzanego samochodu z włączonym kogutem, to tego koguta widać już z daleka i podejrzany może od razu schować się, uciec czy po prostu “zaszyć pod ziemią”.

Straż pożarna jedzie do gaszenia pożaru – w porządku powinna włączyć światła po to, aby wszyscy ustąpili jej przejazdu. Strażacy jadą w końcu ratować majątek i życie. Ale czemu gdy zjeżdża do bazy czy jedzie zatankować na stację benzynową także używa sygnałów świetlnych? Przecież prowadzi to wprost do zobojętnienia kierowców. No bo skoro w lusterku wstecznym widać światła błyskowe straży to nie ma po co zjeżdżać na bok skoro panowie jadą się zatankować.

Ale szczytem jest już używanie żółtych świateł błyskowych przez pomoc drogową czy śmieciarki. Najgorsze już to, gdy jedziemy nocą autostradą a przed nami zaczyna niemiłosiernie migać żółty kogut. Nie tylko daje po oczach, ale jesteśmy podświadomie przygotowani na najgorsze. Jakby nie było jest to światło ostrzegawcze. Noga z gazu – bo pewnie jakiś wypadek… A tu przed nami wyrasta śmieciarka jadąca z prędkością 40 km/h. I jak tu się nie zdenerwować? Niech włączy tego koguta wtedy gdy zbiera śmieci i stoi na środku ulicy a nie non stop! To samo z pomocą drogową. Zrozumiałe jest to, że zatrzymała się po to aby komuś pomóc i ostrzega innych kierowców przed niebezpieczeństwem. Ale w czasie jazdy? Żeby to był jeszcze transport ponadgabarytowy – rozumiem, ale na pace wiezie SMARTA…





Zostaw swój komentarz: