fbpx

Co się stało w Larnace? Bomba i porwanie – znamy szczegóły!

[dropcap]W[/dropcap]e wtorek rano cała Larnaka oszalała. W jednej ze szkół tuż przed godziną 8 otrzymano telefon o podłożonej tam bombie. Oddziały saperów i policji ruszyły z pomocą. W tym samym czasie doszło do porwania dwóch jedenastolatków, uczniów innej szkoły.

Jak ustalono mężczyzna podszywający się pod nowego nauczyciela poprosił dzieci o pomoc w przeniesieniu książek. Chłopcy chętnie się zgodzili po czym wciągnięci do pojazdu zniknęli. Dopiero po około 40 minutach inny nauczyciel stwierdził nieobecność chłopców w szkole. Według Sigma TV chłopcy zostali zmuszeni do wejścia do pojazdu – mężczyzna groził, że ich zabije.

W mediach zawrzało. Do poszukiwań włączyły się grupy wolontariuszy. Policja zaalarmowała lotniska, porty oraz przejścia graniczne z obszarem okupowanym a nadzór nad śledztwem przejął osobiście szef policji Zacharias Chrysostomou, który odwołał zaplanowaną podróż do Hagi, aby wziąć udział w spotkaniu europejskich szefów policji.

Tu znaleziono chłopców

Do ustalenia tożsamości porywacza największą pomoc wnieśli jego sąsiedzi. Po opisie auta podanym w mediach skojarzyli że kilka dni temu ich 35. letni sąsiad zmieniał tablice rejestracyjne. Policja niezwłocznie zjawiła się w mieszkaniu podejrzanego (położonego około kilometra od szkoły). Chłopcy się odnaleźli o czym natychmiast powiadomił Minister Edukacji.

W mieszkaniu porywacza znaleziono leki nasenne. Mogły być podane dzieciom. Obaj jedenastolatkowie byli zdrowi choć odwodnieni.[pullquote-left]“Chcę pogratulować policji, wolontariuszom i ogółowi społeczeństwa, za mobilizację i wrażliwość” – powiedział prezydent Nicos Anastasiades[/pullquote-left]

Prezydent Anastadiades przebywający w USA pogratulował policji sprawnej akcji a społeczeństwu za pomoc.

To było 8 godzin grozy. Choć prasa była na miejscu twarzy sprawcy nie ujawniono. Ustaliliśmy nieoficjalnie, że z mieszkania wyprowadzono go w przebraniu stróża prawa.[pullquote-right]“Wielkie dzięki za mobilizację wszystkich władz publicznych” – powiedział ojciec jednego z chłopców[/pullquote-right]

Pozostaje wiele pytań na które będzie musiało odpowiedzieć śledztwo. W jakim celu dzieci zostały porwane i czy ta sama osoba zgłosiła bombę w jednej szkole aby dokonać porwania w innej – dzięki temu porywacz mógł działać swobodnie bo większość służb była zajęta.

Samochód porywacza

Ważne jest to, że wszystko dobrze się skończyło. Chłopców przebadano w szpitalu w Larnace – są cali i zdrowi.


Zostaw swój komentarz: