12 osób rannych po wybuchu w bazie na północy Cypru

12 osób rannych po wybuchu w bazie na północy Cypru

W składzie amunicji w północnej części Cypru doszło do serii wybuchów – poinformował Kudret Ozersay, szef dyplomacji Cypru Północnego.

O godz. 1:30 obudziły nas intensywne wystrzały przypominające fajerwerki. Nad okolicą unosiła się łuna. 20 minut później nastąpiła potężna eksplozja, po której zasłoniliśmy kotary w oknach

powiedziała w polsatnews.pl pani Agnieszka

Kobieta poinformowała także, że kolejny wybuch stłukł okna. Odłamki szkła raniły 5-letniego syna kobiety w głowę. Na szczęście obrażenia nie są poważne, ponieważ kotara zatrzymała cześć szkła.

Kobieta twierdzi, że kotary uchroniły ich przed skutkami kolejnego wybuchu, który stłukł szyby w oknach. Goście hotelowi wybiegli na korytarz. Pani Agnieszka opowiada, że bali się wychodzić z hotelu:

Schody były od strony wybuchów, a ściana przy nich była szklana, więc było niebezpiecznie. Tak czekaliśmy godzinę, bez żadnych informacji. Mieliśmy skojarzenia z jakimś atakiem militarnym, jakby spadały gdzieś bomby. Każda eksplozja powodowała, że coś się tłukło, trzęsło w hotelu. W recepcji zawalił się sufit

opowiada kobieta w rozmowie z polsatnews.pl

Pożar udało się ugasić dziś około 7:00 rano.

Baza wojskowa została odizolowana, płyną komunikaty, by nie zbliżać się do tego miejsca. Akcja gaszenia płomieni trwała ponad pięć godzin. Nie było żadnych śmiertelnych ofiar.

Skomentuj